Ludzie (Ziemianie)

View previous topic View next topic Go down

Ludzie (Ziemianie)

Post by Felix Stark on Tue Sep 01, 2015 10:20 pm

Rodzima planeta:
Ziemia
Układ:
Układ Słoneczny
Gromada:
Gromada Lokalna
Galaktyka:
Droga Mleczna

Biologia:

Ludzie osiągają średni wzrost 1,7 metra w przypadku mężczyzn i 1,58 w przypadku kobiet. Maksymalna naturalna długość ich życia dochodzi do 150 lat, jednak nie znaczy to, że wielu ludzi dożywa ponad setki, a jednostki po 80 roku życia nadal uznawane są już za starsze.

Dominującym kolorem włosów wśród ludzi jest brąz lub czerń, wciąż zdarzają się również blondyni (rudzi bardzo rzadko). Tak samo większą przewagę niż za czasów życia na Ziemi zyskały ciemne oczy. Kolor włosów oraz tęczówki można jednak zmienić przez terapie genową lub operację, przez to często spotyka się ludzi z zamożniejszych warstw społecznych z nietypowymi odcieniami oczu oraz włosów.

Ludzie ustępują niektórym rasom fizycznie lub umysłowo. Są jednak niezwykle zawzięci, sprytni, pomysłowi i najlepiej ze wszystkich umieją dostosować się do sytuacji, jeżeli nie przez naturalne predyspozycje, to tworząc prosty i praktyczny sprzęt. Są również najliczniejszą z rozumnych ras.



Historia:

Od schyłku pierwszej połowy XXI wieku, sytuacja na Ziemi zaczęła znacząco się pogarszać. Znacznie zwiększona liczba klęsk żywiołowych, podnoszący się poziom wód oraz wzrost temperatury. Obumieranie macierzystej planety pchnęło ludziw stronę gwiazd, a także zmusiło do zacieśnienia współpracy oraz powolnego jednoczenia się państw narodowych w jeden, wielki twór. Właśnie tej powstającej koalicji, udało się w 2061 roku skolonizować Marsa i rozpocząć jego transformację w następcę Ziemi. Przez kolejne lata sytuacja pogarszała się coraz bardziej, co zaskutkowało powstaniem w 2070 roku nowego, jednoczącego większość ludzi państwa - Hegemonii Człowieka. Hegemonia stała się główną siłą na Ziemi oraz jedyną potęgą zdolną kolonizować przestrzeń kosmiczną. W kolejnych latach zakładała coraz to nowe placówki wokół planet Układu Słonecznego, a także przeniosła większość swoich obywateli na Marsa. Kraje odmawiające przystąpienia do Hegemonii otrzymywały oferty pomocy, jednak pod warunkiem podporządkowania się nowemu państwu. Większość niestety odmawiała, co skutkowało sporymi stratami w zamieszkujących je ludziach i interwencją sił Hegemonii dopiero po załamaniu się rządów upartych państw. W końcu jednak Ziemia została prawie całkowicie opuszczona w 2103 roku, a ludzie zjednoczeni pod jednym sztandarem.

Przez kolejne sto lat, Hegemonia rozbudowywała się w Układzie Słonecznym. Ludzie terraformowali Marsa, zakładali bazy na planetach skalistych oraz księżycach układu, a także bazy na orbitach gazowych olbrzymów. Macierzysty układ stał się w tym czasie prawdziwą fortecą rasy ludzkiej. W końcu w roku 2206 nastąpił pierwszy kontakt z obcą cywilizacją. Byli to Zenuanie, którzy powitani przez ludzi pokazali się jako światła i pokojowa nacja. Obcy podzielili się również z naukowcami Hegemonii kilkoma ważnymi informacjami, pomagając im rozwinąć technologie podróży międzygwiezdnych, a także kilka innych. Wykorzystując nowe informacje, ludzie udali się do układu znanego jako Gemmae, gdzie skolonizowali planetę Goliath. W późniejszych latach mieli założyć również bazy wokół Hekate oraz naukową kolonię na Delstormie, która w przyszłości miała przysporzyć Hegemonii sporo kłopotów.

W roku 2224, ludzie trafili do układu znanego jako Terbia, gdzie trwała wojna między dwiema rasami obcych. Macierzystą rasą układu - Imirianami oraz Elgianami, którzy za cel obrali sobie podporządkowanie sobie tego sektoru. Niebieskoskórzy zestrzelili kilka jednostek ludzi, biorąc je za statki nieprzyjaciela. Zostało to uznane jako akt wypowiedzenia wojny przez Parlament Hegemonii. Dyplomaci ludzi próbowali kontaktować się z Imirianami, jednak opór wśród tej biernej i pokojowej rasy był znikomy, większość wolała po prostu poddać się najeźdźcy i znosić potulnie jego rządy. Wkrótce jednak statki Hegemonii pojawiły się w układzie w znacznej sile i uderzyły na Elgiańskie okręty, osłaniając desant jednostek lądowych na powierzchnię imiriańskich planet. Wróg był wymagający i dysponował lepszym zapleczem technologicznym, nie zniechęciło to jednak ludzi. Walki trwały do roku 2229, a żadna ze stron nie miała zamiaru dać za wygraną. Chociaż Elgianie wydawali się na początku mieć przewagę, wojska Hegemonii zepchnęły ich do defensywy, odbijając kluczowe punkty na powierzchni planet i nie dając się pobić w przestrzeni kosmicznej. Wojna musiała się jednak skończyć, kiedy pojawiły się siły Zenuan. Starożytna rasa nie miała zamiaru cackać się z walczącymi, szybko rozeznała się w sytuacji i zażądała zaprzestania walk pod groźbą unicestwienia sił próbujących kontynuować starcie. Nikt nie był na tyle głupi, aby prowokować gniew potężnych Zenuan, dlatego też pod ich nadzorem szybko spisano traktat pokojowy. Hegemonia jako strona mająca obecnie niewielką przewagę na froncie wyszła na nim trochę korzystniej, a także stając w obronie Imirian (w prawdzie przy ich biernej postawie bardziej broniąc swoich interesów w przyszłości, niż wolności drugiej rasy) poprawiła swój wizerunek w oczach od wieków strzegących pokoju i porządku Zenuan.

W czasie kolejnych lat, ludzie kontynuowali swoje podróże po Galaktyce, kolonizując kilka nowych planet i nawiązując kontakty dyplomatyczne z innymi rasami Drogi Mlecznej. O ile relacje z Elgianami pozostały chłodne, o tyle wydawali dogadywać się z innymi nacjami macierzystej galaktyki, zwłaszcza z Imirianami. Naukowcy Hegemonii prowadzili ciągłe badania, starając się dogonić obce rasy technologicznie, a Parlament zarządzał budowę coraz to nowych stacji badawczych i baz wydobywających surowce. Głónym ośrodkiem naukowym stał się Delstorm, który został skolonzowany przez wiele grup naukowców oraz ludzi światłych, stając się niewątpliwie intelektualną stolicą Hegemonii. W 2412 roku, Hegemonia Człowieka wysłała I i II Flotę do Lusarn, na wezwanie Zenuan, aby zlikwidować zagrożenie ze strony enigmatycznego "Roju". Bitwa zakończyła się zwycięstwem sojuszu ras Drogi Mlecznej, okupiono ją jednak ciężkimi stratami.

W latach 2468-2470 miała miejsce Wojna Domowa Hegemonii. Rada Planety Delstromu z poparciem wszystkich Samorządów Sektorów oraz obywateli, postanowiła ogłosić niepodległość i uniezależnić się od Hegemonii Człowieka. Naukowa planeta miała dość marnotrawienia środków, korupcji oraz wielu głupich pomysłów na jakie wpadał Parlament. Postanowili stworzyć własne, rozwinięte państwo ludzi wykształconych i rozsądnych... Hegemonia nie miała jednak zamiaru tego zaakceptować. Oddziały zostały wysłane do aresztowania Rady Planety oraz jej głównych zwolenników, jednak mieszkańcy Delstromu stali murem za swoimi przywódcami i chwycili za broń. Społeczeństwo Delstromu było lepiej rozwinięte i inteligentniejsze od większości obywateli pozostałych planet Hegemonii, była to w końcu kolonia naukowa. Rada Planety szykując się do przewrotu od dłuższego czasu wprawadziła kilkanaście lat temu obowiązkowe szkolenia wojskowe, dzięki czemu większość mieszkańców mogła walczyć w obronie niepodległości. Zaawansowana technologia, wola walki i olbrzymi udział obywateli pozwoliły mieszkańcom Delstormu przez prawie cztery lata walczyć z wojskami Hegemonii. Jednak przytłoczeni przewagą liczebną wroga musieli w końcu paść... Dowódcy wojsk Hegemonii był bezlitosny, wszyscy obywatele Delstormu zostali ogłoszeni zdrajcami, a słowo "litość" wyszło w końcowym etapie walk z użycia. Rok 2470 na Delstromie był prawdziwą rzezią, która na najbliższe stulecia miała pozostać czarną kartą w historii Hegemonii. Większość mieszkańców Delstromu, którzy przetrwali upadek - a była to liczba wątpliwie sięgająca choćby dziesięciu tysięcy - planety schroniła się pod skrzydłami Lazarusa, a jako zdolni ludzie zostali przyjęci z otwartymi ramionami. Reszta pogrążyła się w depresji i stoczyła po utracie domu oraz rodzin, zwróciła ku piractwu lub po protu w stronę podróży. Potomków Delstormu można poznać po wytatuowanej na wewnętrznej części lewego przedramienia czerwonej sowie. Głównodowodzący wojsk Hegemonii zszokowali swoim okrucieństwem nawet Parlament i całą opinię publiczną, a także pozostałe nacje i samego Lazarusa. Władza Hegemonii zrobiła jedyną rozsądną w tym momencie rzecz... skazała tych "bohateró wojennych" za zbrodnie i umieściła w pilnie strzożonym więzieniu na Wenus.


Rząd:

Hegemonia Człowieka, bowiem taką nazwe nosi zjednoczona ludzka rasa po ucieczce z Ziemii, zarządzana jest przez Parlament liczący dwa tysiące członków, którzy wybierani są w wyborach powszechnych przez mieszkańców wszystkich podległych Hegemonii planet. Wszystkie decyzje podejmuje się tam większością głosów, a posiedzena prowadzi losowo wybierany członek zgromadzenia (funkcje premiera oraz prezydenta nie istnieją, podobnie jak ministerstwa). Wprowadzeniem decyzji parlamentu w życie zajmują się jednostki władzy lokalnej, reprezentowane odpowiednio przez Radę Planety i Samorządy Sektorów, na które planety są podzielone.

Kultura:

Po skolonizowaniu Marsa i późniejszej masowej ucieczce z Ziemii, wszystkie ludzkie kultury wymieszały się ze sobą, tworząc jeden, wielki, wrzący tygiel kulturowy. Obecnie ta zróżnicowana masa, będąca mieszanką wszystkich ludzkich narodów króluje na Marsie i największych ośrodkach poza nim, podczas gdy mniejsze kolonie wykształciły niekiedy własne lub przeniesione z konkretnych krajów Ziemii tradycje, które wyróżniają się jednorodnością spośród tego chaosu.

Religia:

Wraz z ludźmi poza Ziemię rozniosły się wszystkie wyznawane przez nich religie, jednak po podboju kosmosu zaczęły one gasnąć, niczym wypalające się świece. Obecne większość Ziemian to ateiści, którzy nie wierzą w żadne wyższe siły. Natomiast wśród wyznawców ziemskich religii doszło do kolejnych rozłamów, dzielących je jeszcze bardziej i przyśpieszających wewnętrznymi kłótniami odejście mieszkańców Hegemonii od wiary swoich przodków.

Doktryna wojskowa:

Wojska Hegemonii dzielą się na siły operujące na powierzchniach planet (Armie), w przestrzeni kosmicznej (Floty) oraz oddziały specjalne (Duchy). Każda z tych formacji zbudowana jest podobnie do armii ziemskich państw XXI wieku.
Na planetach Hegemonii licznie występują szkoły oraz uczelnie wojskowe, z których za najlepsze uznaje się Marsjańską Akademię Oficerską i Wyższą Szkołę Wojsk Specjalnych na Goliath. Dostarczają one wykwalifikowanej (przynajmniej teoretycznie) kadry dla liczącej 100 milionów armii zawodowej. Armie pochłaniają około 65 milionów tych żołnierzy, Floty około 34 milionów, a siły specjalne liczą łącznie około miliona. Ponadto Hegemonia dysponuje liczącą 8,5 miliarda ludzi rezerwą, której członkowie co roku zwalniani są przez rząd ze swoich prac i wzywani na miesiąc treningów oraz manewrów dla utrzymania gotowości bojowej na wypadek wojny.
W państwie ludzi wojskowi cieszą się dużym szacunkiem (zwłaszcza oficerowie rzecz jasna) i często chadzają w mundurach nawet poza służbą. Ponadto w Hegemonii występują wspierane przez państwo organizacje paramilitarne, z których największą jest liczący prawie ćwierć miliarda członków Związek Scoutowy Hegemonii.
W czasie wojny ludzie pokazują swoje zdolności adaptacyjne, dostosowując swoją strategię do przeciwnika. Umieją odegrać rolę statycznego obrońcy oraz agresywnego napastnika, przeważnie planują dokłdnie swoje operacje i starają się wprowadzić wroga w błąd, jednak nie pogardzą też czasem bardziej ryzykownymi akcjami, które nie raz wyprowadziły przeciwnika z równowagi. Chociaż zaskakuje to wiele ras, ludzie umieją okazać też na polu bitwy niespotykane męstwo i oddanie towarzyszom, co może być zasługą ich dość emocjonalnej natury.
avatar
Felix Stark

Posty : 20
Dołączył: : 2015-08-31

View user profile

Back to top Go down

View previous topic View next topic Back to top


 
Permissions in this forum:
You cannot reply to topics in this forum